Rozmyślałam ostatnio nad tym, jak każdy z nas może postrzegać przywództwo. Nie chodzi mi nawet o definicję, bo taką łatwo w kilka sekund znaleźć w internecie, ale o takie nasze wewnętrzne zrozumienie roli lidera. Pomyśl sobie teraz, jakbyś to ujęła, gdybyś miała własnymi słowami opisać :

 

Co według Ciebie oznacza przywództwo?

 

To bardzo ciekawe, bo dla każdej z nas sednem może być inny element, który będzie stanowił o tym, jak rozumiemy przywództwo i co za tym idzie, jak według nas osiąga się sukces w przywództwie. Gdy już przemyślisz powyższe pytanie (obiecaj, że to zrobisz, zanim przeczytasz dalej), zapraszam Cię do świata pewnego zespołu  …

Siedzi przede mną i prosi o pomoc. Ma na imię Ania. Swoimi niebieskimi oczami szuka w moich choć niewielkiej szansy na zrozumienie. Mimo Jej obaw rozumiem ją doskonale, wiem bowiem jaką szefową jest Kinga- jej ostry sposób zarządzania często niebezpiecznie ociera się o mobbing. Czasami, gdy siedzę obok, z trwogą obserwuję, jak traktuje swoich ludzi.

Powoli zbliża się do niej Adam. W ręku trzyma jakieś wydaje się ważne dokumenty. Krok po kroku pokonuje te 5 metrów, które dla niego zdają się być niczym droga przez mękę. Adam chyba wie, że najtrudniejsze dopiero przed nim- widzę to na jego twarzy, która nagle staje się czerwona. Widzę też ogromne plamy potu na jego jasnej koszuli. Podchodzi delikatnie, prawie na palcach- kładzie dokumenty na biurku Kingi i odchodzi. Gdy wraca, widzę w nim rosnącą z każdym krokiem, nieskrywaną ulgę, ale mimo tego jeszcze nie całkowite rozluźnienie, bo on wie, że nadal w każdej chwili może usłyszeć … :

„A-D-A-M ! Wracaj !”

 

Widzisz … według mnie sukces w przywództwie to nie podporządkowywanie sobie ludzi, ani ich strach, ani choćby mała obawa przed bezpośrednim kontaktem z Tobą. Twoim sukcesem będzie, gdy Twój zespół będzie traktował Cię, jak jednego z nich, będzie wiedział i czuł do Ciebie pewnego rodzaju przyciąganie, a nie odpychanie.  To jest jeden z Twoich bardzo istotnych celów- reszta będzie możliwa dopiero wtedy, gdy to zrozumiesz i zaakceptujesz.

A Ty jak rozumiesz przywództwo?