Wpuściłam tu Mężczyznę.

Ale nie byle jakiego – wybrałam mądrego.

Gdy przeczytałam, co napisał, to pomyślałam, że chcę, żebyś Ty także to przeczytała.

Przedstawiam Ci Marcina Masłowskiego, który prowadzi miejsce zwane Business Life Manual, gdzie w szalenie ciekawy sposób uczy, jak poruszać się w świecie pracy, aby być spełnionym i jednocześnie nie zwariować. Przeczytaj poniższy tekst, a potem koniecznie odwiedź Marcina TUTAJ.


Tak szybko dorastamy.

Tak szybko przestajemy być dziećmi i zapominamy jak to było.

A ja już któryś raz zauważam, że przeciętny dwulatek mógłby nas nauczyć o biznesie i rozwoju więcej niż niejeden doświadczony mendarżer.

Moja córeczka znajduje tysiąc powodów, żeby nie pójść spać. Robimy codzienny rytuał. Kąpanie, nosek, buziak, gaszenie światła itd. A ona i tak codziennie, jak w dniu świstaka, zaczyna swoje triki, żeby maksymalnie odłożyć w czasie straszliwy czas snu. Pisałem o tym bardziej szczegółowo w tekście o odkładaniu spraw na później. 

Jednym z tych jej sposobów jest zadawanie pytań.

– A mama co robi?

– Śpi w salonie.

– A mama co robi?

– No śpi też, bo jest już nocka.

– A mama co robi?

– Aniu, śpi – już z delikatnie kipiącą kopułą odpowiadam.

Po czym nastaje chwile błogiej ciszy. Ja już uradowany, że może to już.

Ale nie. Po paru sekundach wstaje na baczność i krzyczy dumna:

– Wiesz tata. Mama śpi!

Zadaje 3 razy to samo pytanie. Nie wiem, może musi upewnić się, że dobrze zrozumiała.

I takich pytań w ciągu dnia zadaje setki. Gdzieś czytałem, że czterolatek zadaje ich prawie 500. Strzelam, że dwulatka zadaje tych pytań z dwa razy tyle. Jutro policzę.

I ten proces trwa do jakiejś podstawówki. Później ta ciekawość zrozumienia tego, co dzieje się wokół słabnie. I słabnie. I słabnie.

I kończysz szkołę, i kończysz studia, i zaczynasz pracę, i awansujesz. I może nawet dochodzisz do momentu, że planujesz albo już zacząłaś kimś lub czymś zarządzać. I prędzej czy później dochodzisz do tego wniosku, co większość. Coś się dzieje ewidentnie nie tak.

Nie nie jesteś niczyim autorytetem. Nikt Cię nie szanuje, nie słucha. Nie ufają Ci. Ktoś podkłada nogę. Na spotkaniu cisza, a jak przychodzi do oceny to katastrofa.

Znasz to?

Ciężka sprawa, co?

Zadajesz sobie pytanie: Dlaczego tak jest?

Odpowiem.

Bo zadajesz za mało pytań.

Bo może może boisz się, że ktoś się zorietuje, że czegoś nie wiesz. A może nie chcesz być uznana za upierdliwą. A może po prostu uważasz, że nie warto, bo wiesz już wszystko. Bo przeczytałaś jedną czy drugą mądrą książkę, która wyczerpałą wszystkie Twoje rozterki. Masz tak poważne stanowisko, że pytania to jakaś ujma i sama wiesz wszystko najlepiej.

Tymczasem zadawanie pytań to podstawa w biznesie.

Zadając pytania dajesz komuś szansę się wygadać. Sprawiasz, że ktoś czuje, że jest dla kogoś ważny. Podnosisz morale zespołu. Rozwiązujesz problemy. Wynajdujesz luki. Znajdujesz rozwiązania.

W tym artykule znajdziesz listę pytań do współpracowników, które będą inspirować, podnosić motywację i przynosić realne benefity Twojej firmie i Tobie. Znajdziesz też tutaj pytania, które są uznawane przez największych liderów za te, które realnie podniosły efektywność całych zespołów.

To takie pytania, które możesz zadać gdzieś przypadkiem na kawie albo w bardziej ustrukturyzowany sposób na rozmowie w cztery oczy.

#1 Co fajnego udało Ci się zrobić w tym tygodniu, z czego jesteś naprawdę zadowolona?

Pracownik odrzuci wtedy swoją miłość do narzekania. Zacznie skupiać się tylko na czymś pozytywnym. Zda sobie sprawę, że jednak jest coś fajnego w jego pracy. Może nawet zobaczysz lekki uśmiech.

A jeśli nie…

…to dopiero będzie ciekawa rozmowa.

#2 Czy jest coś, w czym utknęłaś i nie możesz ruszyć z miejsca?

– Nie!

Taką odpwiedź usłyszysz. Ale tu przypomnij sobie małą Anię, które zadaje to samo pytanie 3 razy.

Ludzie niechętnie przyznają się do tego, ale samo powiedzenie „Utknąłem!”, „Utknęłam” sprawi, że człowiek się otworzy. A menadżer będzie miał otwartą furtkę do pomocy w takiej sytuacji.

Tylko trzeba zapytać…

#3 Z kim z zespołu najchętniej wzięłabyś dodatkowy projekt?

Dowiesz się, kto jest lubiany w zespole.

Ale też usłyszysz, kto jest najbardziej pomocny, kompetentny. To pytanie pomoże Ci w ocenie pracowników. To o wiele lepsze pytanie niż „Kto według Ciebie jest najlepszy w zespole?”

#4 Co jest beznadziejne w Twoim procesie, a co jest jeszcze gorsze?

Tak zadane pytanie pomoże człowiekowi się otworzyć.

Czemu?

Bo zorientuje się, że Ty też widzisz, że coś może być nie tak. Fakt, że ludzie lubią narzekać, ale może dowiesz się czegoś, co naprawdę jest do bani i jest łatwe do naprawienia. Tylko wszyscy bali się Ci o tym powiedzieć.

#5 Jakie 4 cechy powinien mieć każdy nowy pracownik?

Odpowiedź na to pytanie przyda Ci się kiedy na gwałt zaczniesz szukać kogoś nowego. Uwierz lub nie, ale możesz nie wiedzieć o niektórych cechach i umiejętnościach potrzebnych w Twoim dziale.

Zapytaj.

#6 Jeśli miałabyś wybrać jedną osobę z firmy, która miałaby być Twoim mentorem, to kogo byś wybrała?

Po pierwsze.

Zaczniesz rozmowę o mentoringu. To niesamowicie przyspiesza rozwój pracownika. I może faktycznie zorganizujesz sesje dla tego pracownika.

A po drugie, dowiesz się jakie cechy pracownicy cenią. Co im się podoba. Będziesz mogła popracować nad sobą.

#7 Co mogę zrobić, by być lepszą szefową?

OMG.

Strzał w stopę?

Bardzo trudne, ale bardzo dobre pytanie. Odważysz się? Może boleć.

Wierz mi, tak zadane pytania zmusi do myślenia i do odpwiedzi, która może być dla Ciebie prawdziwym skarbem. Tylko przygotuj się na krytykę. Może się pojawić.

#8 Czy było ostatnio jakieś spotkanie zespołu, na którym nie mogłaś powiedzieć tego, co chciałaś?

Znasz na pewno takie osoby. Takie, co to przekrzyczą wszystkich. Nie dadzą nikomu dojść do słowa. I może starasz się je delikatnie pacyfikować, ale i tak nie idzie to tak jak powinno. Właśnie po to takie pytanie. Właśnie dlatego daj komuś szansę otworzyć się w cztery czy.

#9 Gdybyś była szefową całej firmy, co zrobiłabyś zupełnie inaczej?

Ludzie narzekają, bo albo nie identyfikują się z firmą albo nie są wysłuchiwani. Ale rzadko ktoś wskakuje w buty szefa całego oddziału. Każdy chciałby te dodatkowe zera na koncie, ale nie tę odpowiedzialność.

W tak postawionym pytaniu dowiesz się więcej o firmie jako całości. Nie zmuszasz do wytykania błędów. Proponujesz sugerowanie zmian, nowych rozwiązań. Chodzi przecież nie tylko o to, co ludzie myślą o Tobie, ale też o całej firmie.

#10 Jaki moment w firmie, w zespole podobał Ci się najbardziej? Kiedy czułaś się najlepiej?

Może komuś raz jeden udało się wszystkich wciągnąć na obiad. Coś tak spektakularnego, co nigdy nie zostało powtórzone. I to właśnie wiele osób wskazało jako coś, co tak bardzo polepszyło im nastrój.

Jeśli tak, to menadżer może wydać rozporządzenie – wspólny lunch raz w tygodniu.

Tu dowiesz się co kogo motywuje. I to Ci się bardzo przyda.

#11 Co przeszkadza Ci w osiąganiu Twoich tygodniowych, miesięcznych celów?

Jedną z podstawowych funkcji menadżerów jest usuwaniu kłód z pod nóg. Tak, dokładnie to.

Tysiące spraw mogą frustrować Twoich pracowników. Niepotrzebne raporty, nieelastyczny czas pracy, administracja.

Założę się, że coś można wyrzucić na śmietnik. Tylko dowiedz się co.

#12 Kiedy najlepiej Ci się pracuje? Czujesz, że robisz bardzo dużo?

Odpowiedź może Cię zaskoczyć.

Np. wtedy, kiedy Pan Roman jest na L4 i nie gada do słuchawki na całe biuro. I może Ciebie Pan Roman też trochę wkurzał. Ale tak trochę. Za to inni gdyby tylko mogli wyrzuciliby go przez okno.

Podejdziesz wtedy do Pana Romana i załatwisz mu wygodniejsze miejsce w drugiej częsci biura. Z dala od zespołu.

#13 Gdybym wyeliminowała z Twojego dnia jedno, najbardziej upierdliwe zadania to na co poświęciłabyś tę dodatkową godzinę, by zwiększyć efektywność?

Tutaj dowiesz się co dla danej osoby jest czynnością dodającą wartość. Czymś, co sama czuje, że jest przez nią traktowane jako praca. Nie, niepotrzebne obowiązki.

I dzięki temu dowiesz się jak zwiększyć efektywność całego zespołu.

Jeśli sprzedawca powie Ci że zadzwoniłby do 3 dodatkowych klientów gdyby nie to, że protokuł z każdej rozmowy musi mieć prawie 4 strony i zajmuje mu bite pół godziny to może zastanowicie się, czy tyle biurokracji jest potrzebne.

#14 Co jest najbardziej ekscytujące w Twojej pracy teraz?

Ekscytujące? Słucham? To chyba jakiś żart…

I albo otworzysz puszkę Pandory albo naprawdę dowiesz się, że ktoś lubi swoją pracę. Bo jeśli to pierwsze to mamy poważny problem. Bo to oznacza, że nasz rozmówca długo tu nie zagości. Albo planuje albo już szuka sobie inne gniazdka.

Nie łudź się. Jeśli ktoś nie jest w stanie wymienić nawet jednej pozytywnej rzeczy w swojej pracy to znaczy, że jej nie lubi. Długo w tym stanie nie pobędzie.

Pomyślcie czy może jest szansa na inne stanowisko wewnątrz firmy?

#15 Jak możemy przeprojektować Twoje stanowisko, żebyś mogła bardziej  realizować swoje długoterminowe plany zawodowe?

Może trochę skomplikowane. Może niemożliwe.

Ale każdy ma jakąś wizję na siebie. Tak mniej więcej wie co chce robić za kilka lat, gdzie chce być.

Ale nie każdy szef wie. Tym pytaniem dasz do zrozumienia, że myślisz o rozwoju pracownika. Że masz to gdzieś z tyłu głowy. I że chcesz coś z tym zrobić…

#16 Czy chwalisz się czasem swoją firmą znajomym?

Jeśli człowiek uwielbia swoją pracę to musi o niej opowiadać. Odpowiedź na to nieco podchwytliwe pytanie wiele powie.

Jasne, że możesz usłyszasz: „To tajemnica. Nikomu nie mówię co robię”. I dobrze, bo tajemnic firmy się nie zdradza komuś tam przy kawie. Ale podkreśl, że pytasz tak ogólnie. Nie robisz żadnego śledztwa do wikileaks.

#17 Jakich tematów jeszcze nie poruszyliśmy na spotkaniach zespołu i tych w cztery oczy?

No tutaj dowiesz się czy dobrze planujesz spotkania. Czy to nie zwykła strata czasu. Może gadasz o sprawach, które na poważnie to interesują tylko Ciebie.

Odpowiedź, pomoże ustalić lepszą agendę spotkań.

#18 Czy nauczyłaś się czegoś w tym tygodniu/miesiącu?

Tu znowu wracam do tematu satysfakcji z pracy. Ludzie chcą się rozwijać. Chcą się uczyć. Jeśli kończą tydzień w tym samym miejscu to jakby zrobili krok w tył. Jeśli rozmówca twierdzi, że już niczego się nie uczy to raczej nie oczekuj wysokiego poziomu motywacji.

Lepiej pomyśl na jakimś szkoleniem, nad nowymi zadaniami, nad jakąś świeżością.

Jest taka banalnie prosta zasada „5 Why”?

Pytasz o pewną rzecz 5 razy aż dochodzisz do prawdziwej przyczyny. We wszystkich tych pytaniach przygotuj się na odpowiedzi: „Nic”, „Nie wiem”, „Ok”, „Jest dobrze”.

Wtedy pytanie musisz zadać inaczej. Trochę z innej perspektywy.

Dobrzy liderzy potrafią mówić pewnie i stanowczo. Ale jeszcze lepsi potrafią milczeć i słuchać. A Ci doskonali potrafią zadawać odpowiednie pytania i słuchać.

Dlatego wróć do dzieciństwa. Do tych czasów kiedy siedziałaś na kolanach u babci, jadłaś najlepsze na świecie pierogi ruskie i pytałaś 5 razy dlaczego pierogi ruskie są ruskie, a nie polskie.

Pytaniami zbudujesz relacje. Zbudujesz zaufanie. Zaangażujesz i docenisz pracowników.

Zaangażowani pracownicy powiedzą Ci więcej.

Powiedzą Ci to, czego nie wiesz.

A informacja to najcenniejsze dobro.

I szybko zauważysz, że będziesz lepiej oceniana. Pracownicy zaczną wreszcie Ci ufać. Będą Cię doceniać. Lepiej oceniać. Będą się czuć z Tobą dobrze.

Do dzieła!