Każdego dnia wysyłasz kilka razy swoje CV, i nic. Żadne ciekawe ogłoszenie o pracę nie przejdzie obok Ciebie niezauważone, i nic. Myślami już widzisz siebie na nowym stanowisku, i nic. Po kilkunastu próbach Twój zapał słabnie, a wiara w siebie topnieje jak marcowy śnieg. Z czasem myślisz sobie, że w końcu nie jest tak źle w obecnej pracy, że przecież są jakiś plusy i przyzwyczajasz się do sytuacji, której daleko do ideału.
Zmiana pracy… W skrajnościach może być windą do rozwoju kariery, albo jednym wielkim bagnem. Pozornie wydaje się to proste: pojawia się ogłoszenie, a Ty na nie odpowiadasz. Takie pasywne “no-przecież-szukam”. I bez wątpienia – tak też można. Pytanie, czy to jest skuteczne. Czy działając w ten sposób masz szanse na znalezienie satysfakcjonującej pracy. Czas pędzi do przodu i dziś szukanie pracy różni się od tego, co sprawdzało się przed laty. Jak się z tym uporać?

ZARZUĆ SIECI

Głośno mów o tym, że planujesz zmienić pracę. Poinformuj o tym zarówno swoich znajomych, jak i rodzinę. Odśwież swoje zawodowe kontakty, uaktualnij profil na LinkedIn. Nie musisz mówić wprost, że szukasz nowej pracy, ale wystarczy, że dodasz nowe zdjęcie lub napiszesz parę słów od siebie. Zacznij obserwować ludzi, którzy Cię interesują; obserwuj, co i jak komentują. Współczesny rekruter nie tylko czeka na aplikacje, ale również przegląda setki profili dziennie, aby dotrzeć do idealnie dopasowanego kandydata. On też działa aktywnie.

ZGŁOŚ UCZESTNICTWO

Wysoko podnoś rękę na wszelkie zawodowe propozycje typu: “kto chciałby zająć się tym projektem”. Nawet, jeśli to nie jest szczyt Twoich aspiracji. Aktywność działa cuda. I właśnie tę aktywność pielęgnuj ze świadomością tego, po co to robisz.
Każda nowa sytuacja stwarza dla Ciebie nowe możliwości. Bez względu na to, czy to nowe grono znajomych, czy nowe zadanie zawodowe. Oczekiwanie w bezruchu na to, aż nowa praca zapuka do Twoich drzwi, może trwać w nieskończoność, więc zmień kierunek. Być może powiesz: “nikt mi niczego nie proponuje. Nie mam możliwości udziału w nowych projektach.” Więc weź sprawy w swoje ręce. Zapisz się na kurs, konferencję, szkolenie, warsztat. Wyjdź do ludzi. To z pozoru drobne działanie, wypowiedziane na głos słowa “zmieniam pracę”, wprawiają w ruch cały wszechświat. Odtąd zacznie on działać na Twoją korzyść.

(czytaj dalej poniżej… )

 

 

WIEDZ CZEGO SZUKASZ

Odpowiedz sobie na pytanie gdzie chcesz pracować, do jakich firm chcesz dotrzeć. Określ swój TOP10 wszystkich organizacji, dla których chciałabyś pracować i odważ się na pierwszy krok. Wyślij im swoje CV, napisz emaila. Znajdź na LinkedIn osoby, od których zależą decyzje rekrutacyjne. Dalej już wiesz, co robić: przyjrzyj im się z bliska, zobacz co komentują, co polecają, jakim językiem operują, co jest dla nich ważne. Kiedy nadejdzie właściwa pora, wykorzystasz swoją wiedzę podczas rozmowy.

 

STWÓRZ DOBRE CV

Wbrew pozorom – to nie jest proste zadanie. Jestem doświadczonym rekruterem i przez lata obserwuję ludzi, którzy mają bogatą osobowość i za nic na świecie nie potrafią jej zaprezentować w CV. Bywa też odwrotnie: mały kogut najgłośniej pieje, jakby to spuentowała moja babcia. CV to nie tylko dokument Twoich dokonań zawodowych. Musisz tam pokazać kawałek siebie i tego, w co wierzysz. Musisz zawrzeć to w słowach, które niosą echo. I które mają wartość emocjonalną. Mniejsze znaczenie ma oprawa wizualna CV, choć też jest istotna, ale przede wszystkim liczy się treść. Zrób test i sama sprawdź, które słowo dominuje w Twoim obecnym CV. Ja dość często spotykam się z “kontrolą”. Albo “koordynowaniem”. Rzadko kiedy ktoś coś „buduje” czy „udoskonala”. Zarządzasz personelem czy ludźmi? A może zasobami lub osobami? Co mówisz o swoich najważniejszych dokonaniach zawodowych? Czy w ogóle takie są? Czy najważniejsze epizody ze swojego życia zawodowego podajesz rekruterom na tacy, czy też muszą się tego o Tobie domyślać? Ile procent swojego życia zawodowego spędziłaś zarządzając innymi ludźmi, ile – pracując w handlu lub produkcji? CV w przeważającym wydaniu sumuje się do chronologicznego przedstawienia naszych poszczególnych miejsc pracy. A może warto inaczej ująć Twoje cenne doświadczenie?

Na rynku można znaleźć z krwi i kości „aniołów kariery”. Mam takiego jednego. Pomógł on mnie, pomaga też innym. Znajdź swojego anioła, niech w CV przedstawi Twoje największe talenty. Niech posłuży się słowami, które dotrą głębiej i zostawią trwały ślad. Emocje. Niech przygotuje Cię na rozmowę kwalifikacyjną. Niech Ci pokaże, jak na rozmowie pozostać sobą, bo… tylko wtedy nie masz żadnej konkurencji.

Nie bądź jedną z wielu. Bądź tą jedyną. Powodzenia.